Konferencja "Rodzic w potrzebie – interdyscyplinarne podejście
do wczesnej interwencji terapeutycznej. Dzieci zagrożone niepełnosprawnością, niepełnosprawne oraz dzieci z syndromem FAS"

Pod Honorowym Patronatem:
Pani prof. Alicji Chybickiej – Senator RP
Pana Marka Sowy – Marszałka Województwa Małopolskiego

Pod Patronatem:
Pana Tomasza Żaka – Burmistrza Andrychowa

Organizator: Fundacja "Promyczek"
Współorganizator: Ośrodek Wspierania Rodziny w Andrychowie

Nie jesteśmy białą kartą...

"Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci" - mówili nasi pradziadkowie. Była w tym mądrość na skalę czasów i wiedzy im dostępnej. Porównanie było celne, mimo, że jak skorupka - powierzchowne. Z czasem ludzkość posiadła znacznie szerszą wiedzę. Wiemy więcej, dostrzegamy szereg nowych zależności, lecz do pełnego poznania nadal jest nam daleko.

Tematy poruszane podczas konferencji takich jak ta w Inwałdzie / Gminie Andrychów nie są fundamentalne dla dalszego rozwoju wiedzy, ale spełniają bardzo ważną rolę w popularyzacji wiedzy niezwykle ważnej w życiu człowieka. Ucieczka przed niektórymi z tematów, ignorancja, brak uwagi - może skutkować znacznym pogorszeniem się jakości życia nowych pokoleń. Nauka o człowieku nie stanęła w miejscu. Wystarczy spojrzeć wstecz jak bardzo metody leczenie sprzed wieku i dostępna lekarzom diagnostyka zmieniła sposób i skuteczność rozpoznawalności schorzeń / dysfunkcji i patologii.

Kolejne pokolenia "rozbijają" skorupkę jajka znanego pradziadkom i zagłębiają się w strukturę materii, a zwłaszcza - białka i mechanizmów tym rządzących. Biotechnologia, biochemia, fizyka molekularna - pozwalają nam zbadać strukturę materii, nadal jednak są nam obce wszystkie mechanizmy wzajemnego oddziaływania poszczególnych obszarów naszego organizmu na poziomie molekularnym i czynników zewnętrznych wpływających na nasz organizm właśnie na tym poziomie - w fazie budowy, wzrostu i rozwoju naszego ciała w najwcześniejszym okresie życia - tuż po przyjściu na świat.

Z biegiem czasu wzajemne korelacje wielu odkrytych już oddziaływań zewnętrznych na organizm noworodka pozwalają znaleźć odpowiedzi na pytanie jak funkcjonujemy i jak bardzo funkcjonowanie to zależne jest od warunków zewnętrznych w których się znaleźliśmy a także jak wielki wpływ na nasze życie ma fakt czym się "odżywiamy" tuż po urodzeniu. Ostatnie słowo w zdaniu specjalnie ujęte jest w nawias, ponieważ "pożywieniem" dla naszych organizmów jest nie tylko to co wchodzi przez usta, ale i oczy, uszy, dotyk, zapach, miejsce w przestrzeni.

Poznaliśmy i nadal poznajemy efekty spustoszenia, jakie alkohol czyni właśnie w łonie matki, która podczas ciąży spożywała alkohol. Trudno powiedzieć o wszystkich konsekwencjach takiego zachowania. Nasz organizm jest tak skomplikowany, że w momencie tworzenia, na każdym jego etapie wpływ oddziaływania alkoholu na płód nie jest możliwy do jednoznacznego określenia. Tylko kompletny ignorant może stwierdzić, że takiego oddziaływania brak.

To nie jest tak, że upośledzenie funkcji organizmu dziecka dotyczy wyłącznie rodzin patologicznych. Bardzo często zdarza się, że młoda matka, nieświadoma tego, że zaszła w ciąże - spożywa duże ilości alkoholu podczas kolejnych dni.

W momencie, kiedy dorastamy do podejmowania pierwszych samodzielnych decyzji nie jesteśmy więc czystą, białą kartą, którą możemy wypełnić jak chcemy. Rodzice i otaczające nas warunki zewnętrzne na tej kartce odciskają linie i diagramy które możemy wypełnić. Nie wszyscy z nas mają szansę pisać swoją historię w linijkach narysowanych idealnie prostą kreską. Nasze życie nie do końca zależy od nas samych. Słuchając wykładów można było dowiedzieć się wielu informacji o pierwszych tygodniach życia dziecka - nowego człowieka. Część z nich była bardzo specjalistyczna, dokumentująca niektóre jednostki chorobowe.

Większość z sygnałów zaburzeń rozwoju dostępna jest niemal natychmiast. Wystarczy umieć patrzyć. Specjaliści bez problemu potrafią odróżnić czy poczęte dziecko poprawnie się rozwija i pomóc mu jak najwcześniej będzie to możliwe. W początkowym okresie życia dziecka fakt, że rodzic nie przyszedł miesiąc, a nawet tydzień wczesniej - może zaważyć na dalszym życiu dziecka.

W czasie konferencji poruszono również problem bliskości matki/opiekunki jako czynnika wpływajacego na prawidłowy psychiczny, ale też fizyczny dziecka. W przypadku zaniedbania - zmiany mogą być fizyczne i nieodwracalne - trwale rujnując psychikę nowego człowieka. Płacz, brak płaczu, ruch, brak ruchu - objawem zdrowia dziecka nie jest tylko to, czy ma właściwą temperaturę ciała i nie płacze. W rozpoznaniu pierwszych niepokojących objawów wielką rolę odgrywa lekarz pediatra.

Konferencję zorganizowała Fundacja Promyczek. Głównym celem Fundacji jest organizowanie i niesienie pomocy medycznej, edukacyjnej, społecznej i wychowawczej dzieciom zagrożonym niepełnosprawnością i niepełnosprawnym oraz ich rodzinom w ramach działalności pożytku publicznego.

Współorganizatorem przedsięwzięcia był Ośrodek Wspierania Rodziny w Andrychowie.

Głównym celem konferencji było połączenie zdobytej wiedzy i doświadczenia specjalistów z różnych dziedzin związanych z wszechstronnie rozumianą interwencją terapeutyczną w najwcześniejszym okresie życia dziecka i przekazanie tej wiedzy oraz doświadczeń prelegentek jak największej ilości słuchaczy.

Nie liczyliśmy dokładnie, ale w konferencji uczestniczyło ponad 200 osób, w przeważającej części - kobiet. Pielęgniarki, położne, logopedzi, terapeuci, psychologowie, pedagodzy. W rozpoczęciu konferencji oraz wybranych wykładach uczestniczyli również przedstawiciele parlamentu - posłowie Joanna Bobowska i Tadeusz Arkit oraz senator Andrzej Pająk. Nie zabrakło również przedstawicieli lokalnego samorządu m.in. wójt gminy Wieprz Małgorzaty Chrapek oraz burmistrza Andrychowa Tomasza Żaka wraz z Wiceburmistrz Agnieszką Perończyk-Adamek.

Z ust Prezes Fundacji, mgr Agaty Janosz-Jarzyny nie zabrakło słów podziękowań Patronów oraz sponsorów przedsięwzięcia:

Szczególne podziękowania trafiły w kierunku władz samorządowych Andrychowa, w szczególności - burmistrza Tomasza Żaka.

Oprócz Prezes Fundacji - konferencję prowadziły działające w ramach Fundacji mgr Katarzyna Ryłko oraz mgr Elżbieta Osowska.

 

Wykłady i wykładowcy

Dr nauk medycznych Grażyna Banaszek

Rozpoznawanie zaburzeń rozwoju czyli wczesny screening niemowląt
jako szansa na przeciwdziałanie niepełnosprawności, czy wadom postawy.

Dr n. med. Grażyna Banaszek jest lekarzem specjalistą neurologii dziecięcej. Pracuje w Warszawie. Diagnozuje metodą Vojty niemowlęta z grupy ryzyka, w swojej pracy prowadzi m.in. dzieci z opóźnieniem psychoruchowym, z zespołem Downa, mózgowym porażeniem dziecięcym, uszkodzeniami okołoporodowymi splotów ramiennych, przepuklinami oponowo-rdzeniowymi, artrogrypozami. Specjalizuje się w ocenie funkcjonowania układu nerwowego dzieci z takimi problemami jak: bóle głowy, utraty świadomości, niedowłady.

Pani dr Banaszek posiada dyplom Kinderzentrum w Monachium w zakresie diagnostyki i terapii metodą Vojty. Uczyła się tej metody od samego Vaclava Vojty, współpracuje z Kinderzentrum od ponad 15 lat.

Pani doktor jest współzałożycielem Ogólnopolskiej Fundacji na rzecz Dzieci Niepełnosprawnych „Promyk Słońca” we Wrocławiu, oraz członkiem Rady Naukowej tej Fundacji. Jest także jednym z wykładowców oraz tłumaczem na kursach dotyczących metody Vojty przeprowadzanych dla lekarzy i terapeutów w Fundacji Promyk Słońca.

Wykład ten, zawierał wiele przykładów zachowań niemowląt - zilustrowanych odpowiednimi slajdami - wzbudzając szczególne zainteresowanie słuchaczek. Prelegentka przedstawiła wiele przykładów prawidłowego i nieprawidłowego zachowania niemowląt - które jednoznacznie sugerowały przyczyny poszczególnych zachowań. Swoją szczególną wiedzę uzyskała poza granicami kraju.

Z wykładu i dołączonych dla słuchaczy konferencji materiałów dowiedzielismy sie m.in. że:

Pozytywną ocenę rozwoju psychicznego możemy potwierdzić, kiedy pod koniec
pierwszego miesiąca życia dojrzały noworodek potrafi nawiązać kontakt wzrokowy z drugą
twarzą ludzką, kiedy jest tą twarzą zainteresowany, kiedy potrafi podążać wzrokiem za nią w
obie strony. Obserwuje się przy tym procesy myślowe odzwierciedlone w mimice maluszka.
W wieku 6 tygodni dołącza się pierwszy uśmiech społeczny i pierwsze dźwięki wydane
celowo. Zaczyna się dialog mamy z niemowlęciem. Początkowo słyszymy samogłoski, potem
coraz więcej spółgłosek o różnym kształcie. Widzimy parskanie, plucie, na pół roku
oczekujemy sylab, na osiem miesięcy ciągów sylab. Gaworzenie staje się stopniowo bardziej
„kolorowe”; melodia wypowiedzi biegnie wyżej lub niżej, głośniej i ciszej. W czwartym
kwartale słyszymy podwójne sylaby – „Dada, lala, mama”, co jeszcze nie oznacza, że dziecko
rozumie, co mówi, ale rozumie coraz więcej z tego, co mówią do niego inni. Dziecko roczne
powinno mówić celowo i ze zrozumieniem 3-5 słów jednosylabowych: „da, nie, am, brum
brum, to”, czasem „mama”, „baba”. Stopniowo pojawia się więcej słów. Od 8-9 miesiąca
życia maluch potrafi robić „papa”, klaskać w dłonie, w następnych tygodniach uczy się
pokazywać, jaki jest duży albo, że ma kłopoty itp. Ilość tych gestów zależy od
indywidualnych upodobań maluszka oraz od ilości czasu, jaki mu się poświęca.

Prelegentka zwróciła uwage na fakt jak ważnym jest wczesny screening niemowląt
i jak wielką jest szansą na przeciwdziałanie niepełnosprawności, czy wadom postawy. Niestety - wciąż zbyt mało lekarzy pediatrów potrafi właściwie rozpoznać zachowania niemowlaka, sugerujące możliwą do wystąpienia w wypadku zaniedbania problemu - patologię.

Pani dr Grażyna Banaszek jest autorką książki: „Rozwój niemowląt i jego zaburzenia a rehabilitacja metodą Vojty.”

 

Prof. UŚ dr hab. Danuta Pluta-Wojciechowska

Wczesna  interwencja logopedyczna jako szansa
dla dzieci
z zaburzeniami rozwojowymi.

Prof. UŚ dr hab. Danuta Pluta-Wojciechowska jest profesorem Katedry Socjolingwistyki i Społecznych Praktyk Mówienia Uniwersytetu Śląskiego, a także czynnym logopedą pracującym w poradni logopedycznej Zakładu Ortodoncji Katedry Stomatologii Wieku Rozwojowego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Zainteresowania naukowe pani profesor koncentrują się wokół problematyki diagnozy i terapii logopedycznej dzieci z wadami twarzoczaszki, w tym wczesnej interwencji, rozwoju czynności kompleksu ustno-twarzowego, patofonetyki, a także zaburzeń mowy w kontekście logopedii artystycznej.

Profesor UŚ dr hab. Danuta Pluta-Wojciechowska jest redaktorem naczelnym „Forum logopedycznego”. Od 2007 roku jest członkinią Komisji Rozwoju i Zaburzeń Mowy Komitetu Językoznawstwa PAN, a od 2009 roku Komisji do spraw Neurologopedii przy Ministerstwie Zdrowia.

Jak dowiedzieliśmy się z wykładu oraz z materiałów dostępnych na konferencji:

Wykład był próbą ukazania roli języka w życiu dziecka i znaczenia wczesnej interwencji logopedycznej w przypadku małych dzieci z zaburzeniami mowy. Podjęty temat bezpośrednio nawiązywał do pracy logopedy, którego działania - biorąc pod uwagę transformację przedmiotu logopedii - w ostatnich latach zmieniły się w sposób zdecydowany (Grabias 2010/2011;  Pluta-Wojciechowska w druku). Niestety, różnorodne mity związane z zawodem logopedy przyczyniają się do opóźnienia momentu rozpoczęcia pomocy małemu dziecku z zaburzeniami mowy.

Jednym z podstawowych mitów dotyczących pracy logopedy jest utożsamianie go z nauczycielem wymowy, co powoduje, że widzi się w nim osobę, która uczy wymowy dzieci już mówiących. Jeśli do takich opinii dołączą się także inne, a związane z popularnymi stwierdzeniami: „On ma czas, aby nauczyć się mówić”, „Dziecko jest leniwe do mówienia”, „Chłopcy mówią później”, to dziecko niemówiące zostaje pozbawione szansy poznania języka i posługiwania się nim podczas komunikacji, poznawania świata i życia społecznego.

Przywołane mity nie tylko, że są nieprawdziwe, ale przede wszystkim powodują, że małe dzieci niemówiące lub z innymi zaburzeniami zgłaszają się do logopedy zbyt późno. Jeśli zaś przypomnimy doniesienia płynące z neurologii, które wskazują, że plastyczność układu nerwowego jest szczególna i niezwykła właśnie w pierwszych latach życia dziecka, a zatem także terapia jest wtedy najefektywniejsza, to musimy uznać, że małe dzieci bez pomocy logopedycznej w pierwszych latach ich życia pozbawione zostają jednocześnie szansy dla szybkiego wyrównania braków w różnych sferach.  To jednak nie wszystko, przykładem mechanizmów neuronalnych, które umożliwiają budowę i odbudowę umiejętności posługiwania się językiem są chociażby ustalenia J. Konorskiego i A. R. Łurii, koncepcja tzw. „plastyczności mózgu” i koncepcja neuronów zwierciadlanych. - mówiła m in. prof. UŚ dr hab. Danuta Pluta-Wojciechowska.

Pani Profesor przedstawiła też przykłady ze swojej pracy z dziećmi - opisując szczególnie charakterystyczne przypadki zachowania swoich małych pacjentów i metodę postępowania w prowadzonych terapiach.

 

mgr Jolanta Kazanowska

Zaburzenia samoregulacji u niemowląt i małych dzieci
– możliwości i korzyści wczesnego rozpoznania

Pani mgr Jolanta Kazanowska - neurologopeda, terapeuta integracji sensorycznej SI, instruktor masażu Shantala. Specjalista w zakresie alternatywnych i wspomagających metod komunikacji.

Pani Kazanowska jest Vice Prezesem Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Terapeutów Integracji Sensorycznej. Aktywnie bierze udział w ogólnopolskiej akcji bezpłatnych diagnoz logopedycznych, organizowanej od kilku lat przez PZL. Prowadzi szkolenia między innymi dla: Polskiego Stowarzyszenia Terapeutów Integracji Sensorycznej, Polskiego Związku Logopedów, Gdańskiej Pracowni Pomocy Psychologicznej. Jest autorką publikacji z zakresu integracji sensorycznej i logopedii, ukazujących się między innymi w kwartalniku Integracja Sensoryczna oraz w półroczniku Rewalidacja.

W swojej praktyce klinicznej pani Jolanta Kazanowska zajmuje się przede wszystkim dziećmi. Prowadzi terapię dzieci. Przeprowadza badania gotowości szkolnej, rozpoznanie zaburzeń Integracji Sensorycznej, zaburzeń widzenia oraz innych deficytów rozwojowych. Diagnozuje „dzieci ryzyka” przed ukończeniem trzeciego roku życia.

Prelegentka dokładnie wytłumaczyła pojęcie integracji sensorycznej. Uczestnicy spotkania mogli również uzyskać wiedzę dotyczącą niewłaściwego funkcjonowania procesów samoregulacji oraz tego jaki maja wpływ na kontakt dziecka z otoczeniem.

Rozwój dziecka od wczesnego okresu niemowlęcego może zostać zaburzony lub wręcz zahamowany przez nieprawidłowy przebieg procesów samoregulacji, mających istotny wpływ na kondycję psychoruchową oraz budowanie więzi z rodzicami i otoczeniem. Czym są zaburzenia samoregulacji? Zaburzenia samoregulacji są wynikiem niewłaściwej modulacji1, która jest procesem wzmacniania lub hamowania aktywności neuronalnej w celu osiągnięcia homeostazy przez OUN. Czym się przejawiają? Trudnościami w regulowaniu zachowań i emocji, będących
odpowiedzią na doznania zmysłowe: dotykowe, ruchowe, słuchowe, węchowe, smakowe, wzrokowe i odczuć wynikających z położenia ciała względem grawitacji.

Z wykładu można było dowiedzieć się wielu ciekawych spostrzeżeń na temat naszych zmysłów, a zwłaszcza zmysłu dotyku.

Podstawowa wiedza z zakresu budowy i funkcjonowania narządów zmysłów, jest bazą
dla zrozumienia ich wzajemnego oddziaływania. Nasze zmysły zaczynają się rozwijać, już
od pierwszych tygodni po zapłodnieniu.

Zmysł dotyku wpływa na prawidłowe spożywanie pokarmów, właściwe reagowanie na ból i temperaturę. Skóra daje poczucie cielesności i odrębności, jest naszą granicą siebie. Dotyk, to jedna z pierwszych i najważniejszych form komunikacji. Od pierwszej chwili po narodzinach, dziecko potrzebuje wrażeń płynących z dotyku, aby mózg od początku uczył się je odbierać oraz interpretować. Te najwcześniejsze doświadczenia będą wpływały na poczucie bezpieczeństwa i tworzenie więzi z opiekunami.

 

mgr Teresa Jadczak-Szumiło

Problemy neurorozwojowe dzieci z FAS

Mgr Teresa Jadczak-Szumiło jest psychologiem, doktorantką na Wydziale Psychologii UAM w Poznaniu. Jest licencjonowanym trenerem Polskiego Towarzystwa Psychologicznego II stopnia – nr licencji 195. Specjalizuje się w diagnozie i terapii neuropsychologicznej dzieci. Od kilku lat zajmuje się poszukiwaniem psychologicznych metod diagnostycznych dla dzieci z FAS. W tym zakresie współpracuje z prof. Elżbietą Hornowską i prof. Andrzejem Urbanikiem.

Jest ekspertem Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w zakresie Socjoterapii i FAS. Stale współpracuje z międzynarodowym konsorcjum ds. badań nad Płodowym Zespołem Alkoholowym – CIFASD. Za swoje osiągnięcia w badaniach nad FAS została odznaczona przez Ministra Zdrowia odznaką „Zasłużony dla służby zdrowia” .
Pracuje w Prywatnej Pracowni Psychologicznej Item – Umiejętności Społeczne w Żywcu, gdzie prowadzi poradnię dla dzieci z zaburzeniami rozwojowymi i ich rodzin.

Trzeba przyznać, że z racji problemu - to właśnie wykład mgr Teresa Jadczak-Szumiło zainteresował nas szczególnie. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta! FAS nie pojawi się, jeśli kobieta nie będzie używała alkoholu w czasie ciąży.

Zanim prelegentka przedstawiła całą gamę problemów wynikających z picia przez kobietę alkoholu w czasie ciąży - udzieliła wywiadu, którego treść zamieszczamy poniżej:

Najważniejszą rzeczą jest profilaktyka - brak spożywania alkoholu w okresie ciąży, wtedy nie byłoby wogóle tego problemu. W ten sposób w 100% mozna zapobiec temu schorzeniu. Jeśli rodzi się dziecko, o którym np. z wywiadu wiemy lub podejrzewamy, że matka w okresie ciąży używała alkoholu to przede wszystkim te noworodki zaraz po urodzeniu maja problemy adaptacyjne, problemy z oddychaniem, utrzymaniem ciepłoty ciała, regulacją snu i czuwania, regulacją głodu i nasycenia, więc dość dużo takich wczesnych adaptacyjnych problemów prezentują te dzieci. Nawet jeżeli w tym pierwszym okresie rozwijają się dobrze, to zwykle, juz jako dzieci chodzące (około 1 roku życia) są zwykle bardzo pobudzone, można powiedzieć - nadpobudliwe i to początkowo zwraca uwagę rodziców lub opiekunów, że dziecko jest niezwykle ruchliwe, trudno jest utrzymać jego uwagę i koncentrację. Cały czas w Polsce borykamy się z brakiem takiej wczesnej diagnozy dla tych dzieci, bo oczywiście w pierwszym okresie dzieci te moga prezentować pełna sprawność motoryczną i w zwiazku z tym nie podlegają żadnym formom terapii, bo są za sprawne motorycznie. Trzeba jednak pamiętać, że przy tym schorzeniu jest tak, że im wyższy wiek dziecka, tym więcej trudności tego dziecka się ujawnia. Wczesna interwencja wobec dzieci z Fas daje taką szansę żeby pewne rzeczy można było wypracować od razu - nie czekać aż one się nawarstwią i pojawią się w formie zwielokrotnionych, czy wtórnych zaburzeń. Ze względu na brak wczesnej diagnostyki - wokół tych dzieci one najczęściej nie maja tej wczesnej pomocy. Są za sprawne w stosunku do innych dzieci, które taką pomocą są obejmowane. To chyba największa trudność w tej chwili.

FAS'u nie można wyleczyć. Należy pamiętać o jeszcze jednej rzeczy, że dzieci, które są płodowo narażone na ekspozycje alkoholową nie zawsze rodzą się z pełnym FAS'em. Czasami rodzą się dzieci z częściowym - tzw. parcjalnym FAS'em lub z bardzo wybiórczymi uszkodzeniami w postaci tzw. neurobehawioralnych zaburzeń zależnych od alkoholu ARND. Każde z tych dzieci może funkcjonować inaczej. FAS nigdy nie ma takiego samego przebiegu i takiego samego obrazu klinicznego u różnych dzieci. Są dzieci, które mają częściowe uszkodzenia i one będą funkcjonowały całkiem dobrze, a jeżeli byłyby wsparte jeszcze wczesną pomocą to mogą naprawdę dobrze sobie radzić, czasami nawet bez większych odchyleń od tzw. normy. Natomiast - jeżeli mamy do czynienia z dzieckiem z pełnym alkoholowym zespołem płodowym to ono uszkodzenia mózgu powstające na skutek tej ekspozycji wczesnej - prenatalnej na alkohol - one nie są odwracalne. Można jednak tym dzieciom pomóc korzystając z takich procesów jak plastyczność mózgowa, gdzie wiemy, że jęzeli wrowadza się wczesną pracę z tymi dziećmi to niektóre z trudności one mogą nadrobić.

Bardzo często problemy te wynikają z niewiedzy. Alkohol jest specyficzną toksyną, należy jednak pamiętać, że aby powstał pełny zespół uszkodzeń musi się zbiec razem kilka czynników. To są czynniki medyczne - właściwe dla matki i ojca - czyli ich geny i ilość spożytego alkoholu. Najniebezpieczniejsze są dwa style picia - częste uzywanie małych ilości alkoholu lub sporadyczne, jednorazowe - bardzo duże jego dawki. To są takie zachowania, które są ryzykowne.

Cały czas mamy taki problem w Polsce, że utożsamiamy występowanie tych uszkodzeń z kobietami, które są uzależnione od alkoholu i stanowią pewien margines społeczny. Tak nie jest! Bardzo wiele kobiet ma problemy bo - nie wiedziały, że w pierwszym okresie ciąży - są w ciązy. Najczęściej były na jakiejś imprezie i przyjęły tą jednorazową, bardzo wysoką dawkę alkoholu. Wtedy właśnie może być ryzyko urodzenia dziecka z uszkodzeniami poalkoholowymi - dość duże!.

Napewno nie jest tak, że każda kobieta, która spożyje niewielką ilość alkoholu to ona już ma się czego obawiać i denerwować, że jej dziecko będzie uszkodzone.

Na każdym etapie ciąży będą inne uszkodzenia płodu. Jeżeli kobieta pije w pierwszym trymestrze - te uszkodzenia mogą być najcięższe. Wtedy to komórki się różnicują. Powstają różne organy - więc wtedy, deformacje mogą być bardzo duże, ale alkohol jest bardzo specyficzną toksyną. Przenika bezpośrednio do krwioobiegu matki i dziecka - uszkadzając układ nerwowy, więc nie można powiedzieć, że np. końcówka ciąży już nie stanowi zagrożenia, że dziecko jest już ukształtowane. To będą mniejsze uszkodzenia, bo mózg dziecka jest już w pewnym stopniu ukształtowany - ale poprzez wystawienie go na ekspozycję alkoholową - będzie się uszkadzał w pierwszej kolejności. Alkohol ścina białko. Mózg to bardzo duża ilość białka i jego komórki będą ulegały degradacji i zniszczeniu. W okresie kiedy kształtują się organy - dojdą jeszcze deformacje organów wewnętrznych, czy zewnętrznych, deformacje stawów. Trudno jest powiedzieć z czym jest lżej żyć - z tym, że mam zdeformowane ręce, czy z tym , że ma uszkodzenie mózgu - Zawsze trzeba pamiętać o tym, że na alkohol w czasie ciąży przede wszystkim narażony jest układ nerwowy. Bardzo intensywnie - na kazdym etapie trwania ciąży. Kiedy po urodzeniu chcemy pomóc takiemu dziecku - u kazdego z nich musimy indywidualnie oszacować rozmiar strat. Jedno dziecko może tych strat prezentować mniej - inne więcej. Nie ma co popadać w paranoję. Lampka wina teoretycznie nie powinna zaszkodzić dzeicku, ale prawda jest taka, że nikt nie odkrył jaka dawka alkoholu jest szkodliwa. Lekarze nie potrafią więc powiedzieć jaka ilość alkoholu może szkodzić, jaka ta abstynencja powinna być. Ze względu na to, że nie jest odkryta dawka szkodliwa - najlepszą profilaktyką jest powstrzymać się od picia przez cały okres ciąży. Wtedy mamy pewność, że nie narażamy dziecka na uszkodzenie.

Mitem jest stwierdzenie, że aby stres kobiecie nie zaszkodził w ciąży - to lepiej jest, żeby sobie wypiła parę lampek wina. To jest jakaś mitologia, kompletnie nie poparta naukowo, bo tak jak stres jest oczywiście szkodliwy dla kobiety w ciąży, tak i te dwie lampki wina mogą się okazać nie w pełni szczęśliwym wyborem. Jaki to wybór okaże się dopiero później...

W czasie wykładu prelegentka podzieliła się dobrą wiadomością. Po latach starań w Krakowie otwarto Specjalistyczną poradnię dla dzieci chorych na FAS w Wielospecjalistycznym Szpitalu Pediatrycznym w Krakowie na ulicy Strzeleckiej.

lek. med. spec. chorób dziecięcych Władysława Misiarz

Problemy neuropediatryczne dzieci z mózgowym porażeniem dziecięcym

Pani Władysława Misiarz jest zastępcą ordynatora oddziału dziecięcego w Szpitalu Powiatowym w Wadowicach. Wieloletnim praktykiem, specjalistą chorób dziecięcych z dużym doświadczeniem zawodowym. Jest lekarzem współpracującym z Fundacją „Promyczek”. Jest dla Fundacji wsparciem duchowym i merytorycznym - przyjacielem.

Podczas tego wykładu uczestnicy mogli dowiedzieć się wielu szczegółów dotyczących mózgowego porażenia dziecięcego - najczęściej rozpoznawanego zespołu neurologicznego, którego cechą jest pierwotne niepostępujące uszkodzenie narządu ruchu i postawy wynikające z uszkodzenia rozwijajacego się Ośrodkowego Układu Nerwowego.

Prelegentka przedstawiła również etiologię MPD oraz nieprawidłowe wzorce ułożeniowe ciała i wzorce ruchowe - objawy alarmowe, które mogą wskazywać na patologię rozwoju.

Nie zabrakło informacji o problemach medycznych dotyczących dzieci z MPD -dotyczących układu pokarmowego, moczowo płciowego, żywienia, układu oddechowego, nerwowego i zaburzenia zachowania.

Miłym zaskoczeniem dla uczestników był wiersz Ks. Twardowskiego zaprezentowany przez ostatnią z prelegentek - lek. med. spec. chorób dziecięcych Władysławę Misiarz. Gorące brawa Pani Władysława otrzymała również za kolejny, szczególny dar dla uczestników konferencji - własnoręcznie upieczone i ozdobione pierniki, które rozdawano na powitanie przybywających na konferencję gości!

Poniżej zapraszamy na fotoreportaż zawierający więcej fotografii z konferencji


Jarosław Skupień

 

Ośrodek Wspierania Rodziny, 34-120 Andrychów, ul. Metalowców 10, Telefon/Fax: 33 8752429, E-mail: owr@andrychow.pl